28-latek z Kissimmee trafił do aresztu. Rzucił rocznym szczeniakiem o podłogę

Mężczyzna z Florydy został aresztowany za znęcanie się nad swoim psem. 28-latek z Kissimmee miał wściec się, kiedy jego jednoroczny szczeniak o imieniu Lilly nasikał na dywan. W przypływie złości uderzył zwierzęciem o balustradę balkonu, a potem cisnął nim z całej siły o betonową podłogę. Lilly przeżyła. Jej właścicielowi grożą poważne konsekwencje.

„Siła, jakiej użył wobec tego psa, jest obrzydliwa i nieakceptowalna. To cud, że Lilly przeżyła. Zwierzęta mają uczucia i nie zasługują na takie traktowanie” – powiedział szeryf Marcos Lopez z powiatu Osceola.

28-letni Marco Zuluaga został aresztowany i oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami po brutalnym skatowanie swojego psa o imieniu Lilly. Mężczyzna wściekł się na szczeniaka, kiedy ten załatwił się na jego dywan. Zuluaga wpierw uderzył zwierzęciem o balustradę balkonu, a później – jak widać na nagraniach z monitoringu – rozważał rzekomo zrzucenie psa z trzeciego piętra budynku.

Ostatecznie nie zrobił tego, natomiast po wejściu z powrotem do wnętrza mieszkania mocno cisnął szczenięciem o betonową podłogę.

28-latek został oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami i trafił do aresztu w więzieniu powiatu Osceola.

Lilly jest bezpieczna i dochodzi do siebie. Decyzją sądu już nigdy nie trafi pod opiekę swojego dotychczasowego właściciela.

Red. JŁ