
36-latek z Florydy zaatakował siostrę maczetą. „O mój Boże, dlaczego jeszcze żyjesz?”
36-letni Ruben Altidore z Margate na Florydzie został aresztowany po brutalnym ataku na swoją siostrę. Według śledczych mężczyzna zaatakował śpiącą kobietę maczetą, gdy obok niej spała jej roczna córka. Poszkodowana przeżyła, jednak odniosła bardzo poważne obrażenia.
Do ataku doszło w sypialni domu w Margate, niedaleko Fort Lauderdale. Jak wynika z ustaleń śledczych, Altidore wszedł do pokoju i wykrzyczał: „O mój Boże, dlaczego jeszcze nie jesteś martwa?”, po czym zaatakował siostrę maczetą.
Kobieta doznała rozległych obrażeń, w tym około 25-centymetrowej rany uda sięgającej kości, przeciętej dłoni oraz niemal całkowicie odciętych kciuków i czterech palców. Mimo ciężkich ran zdołała uciec z domu i schronić się u sąsiada, skąd wezwano pomoc.
Roczna córka ofiary, która spała w tym samym łóżku, nie odniosła obrażeń fizycznych. Policja relacjonowała jednak, że dziewczynka była w całości pokryta krwią matki.
Śledczy zabezpieczyli na miejscu zdarzenia pochwę od maczety znalezioną w kuchni oraz samą maczetę z czerwonymi śladami ukrytą pod łóżkiem. W sypialni i na korytarzu znajdowały się liczne ślady krwi.
Ruben Altidore został zatrzymany 3 sierpnia. Usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, znęcania się nad dzieckiem w okolicznościach kwalifikowanych oraz naruszenia warunków odbywanej wcześniej probacji. Decyzją sądu pozostaje w areszcie bez możliwości zwolnienia za kaucją. Motyw ataku nie został ujawniony.
Red. JŁ
