49-latka z Florydy zatrzymana po śmiertelnym wypadku. Nie spowodowała go, ale była pijana

24-letni mężczyzna z Rockledge zginął w poniedziałek wczesnym rankiem w wypadku na autostradzie I-95 w powiecie Brevard na Florydzie. Jadąca za jego samochodem 49-latka została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, choć do wypadku nie doszło z jej winy.

Do zdarzenia doszło w pobliżu 204 mili I-95, na południe od drogi stanowej 528. Prowadzony przez mężczyznę samochód  Infiniti Q50 z 2018 roku zjechał z jezdni i uderzył w barierę energochłonną. Zginął na miejscu. Jego tożsamości nie ujawniono.

Odłamki rozbitego pojazdu uderzyły w jadącego za nim Volkswagena Taosa z 2026 roku, za kierownicą którego jechała 49-letnia Cynthia Willis z Palm Coast. Ani ona, ani podróżująca z nią 4-letnia dziewczynka nie odniosły obrażeń. Okazało się jednak, że 49-latka była pijana.

Willis została zatrzymana przez policję pod zarzutem jazdy pod wpływem alkoholu.

Szczegółowe okoliczności zdarzenia są przedmiotem śledztwa.

Red. JŁ