
Ogromne zniszczenia na południowym zachodzie Florydy
Huragan Ian pozostawił po sobie ogromne zniszczenia w południowo-zachodniej Florydzie. Ludzie zostali uwięzieni w zalanych domach, bez prądu i dostępu do świata.
Ian jest jednym z najsilniejszych huraganów, jakie kiedykolwiek nawiedziły Stany Zjednoczone. Jego skutki, czyli powodzie, przerwy w dostawie energii elektrycznej, czy uszkodzone domy, odczuje znaczna część mieszkańców. Bez prądu w czwartek pozostawało około 2,5 miliona odbiorców.
W Port Charlotte, fala sztormowa zalała szpitalną izbę przyjęć nawet wtedy. W tym samym czasie, silny wiatr zerwał część dachu z oddziału intensywnej terapii. Woda dostała się do środka budynku. Finalnie przeprowadzono ewakuację najbardziej chorych pacjentów na inne piętra.
Funkcjonariusze policji z Fort Myers otrzymali liczne telefony od ludzi uwięzionych w zalanych domach.
Huragan Ian zamienił ulice w rzeki i powalił liczne drzewa. Wiatr osiągał prędkość 150 mph. W momencie uderzenia osiągnął on czwartą kategorię, co czyni go piątym najsilniejszym huraganem, jaki kiedykolwiek uderzył w USA.
National Hurricane Center informuje, że Ian osiągną obecnie status burzy tropikalnej. Ma jednak ponownie nabrać sił, gdy zbliży się do Kennedy Space Center i znajdzie się nad wodami Atlantyku.
