Ceny paliwa ponownie wzrosły. Przyczyną powódź na południu stanu

Ceny paliwa na przestrzeni ostatniego tygodnia wzrosły w Słonecznym Stanie o 15 centów. To wynik historycznej powodzi, która nawiedziła południe Florydy.

Zalane drogi uniemożliwiły bowiem transport paliwa do większości stacji benzynowych w Miami, Fort Lauderdale i Palm Beach.

Warto zaznaczyć, że średnia krajowa cena paliwa jest stabilna i od dwóch tygodni utrzymuje się na tym samym poziomie. Gwałtowny wzrost zauważalny jest jedynie na Florydzie.

Aby zniwelować niedobór tego surowca, paliwo z Orlando, Tampy, Port Canavera, czy Jacksonville transportowane było na południe stanu. Spowodowało to, że ceny w Orlando skoczyły aż o 23 centy.

W miniony piątek, galon tzw. benzyny regularnej, kosztował na Florydzie $3,72. Najtaniej było w Crestview-Fort Walton Beach, gdzie za taką ilość trzeba było zapłacić $3,38. Najdroższe paliwo znajdziemy natomiast w rejonie West Palm Beach-Boca Raton, gdzie za galon zapłacimy $3,88.