TERAZ NA ANTENIE
—

Mężczyzna z Florydy i jego przybrany syn zginęli podczas wędrówki w Teksasie
Mężczyzna z Florydy i jego 14-letni przybrany syn, zginęli w trakcie wędrówki w ekstremalnym upale w Parku Narodowym Big Bend.
31-latek wędrował w miniony piątek szlakiem Marufo Vega z dwoma synami w wieku 14 i 21 lat. Temperatura podczas ich spaceru sięgała nawet 119 stopni Fahrneheita. 14-latek podczas podróży źle się poczuł, aż w końcu stracił przytomność.
Jego ojczym wrócił do samochodu, podczas gdy starszy brat chłopca próbował go zanieść na szlak. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 6:00 p.m. czasu lokalnego. Zespół strażników i ratowników dotarł na miejsce dopiero półtorej godziny później. Stwierdzono zgon 14-latka.
W tym samym czasie trwały również poszukiwania ojczyma chłopców. Okazało się, że rozbił się on samochodem w Boquillas Overlook. Jego zgon stwierdzono na miejscu.
Nazwiska ofiar nie zostały ujawnione.
