Ryan Preece dochodzi do siebie w domu

Kierowca NASCAR Ryan Preece, którego samochód przekoziołkował kilkanaście razy na Daytona International Speedway, wrócił już do domu.

Zespół Stewart-Haas Racing poinformował, że Preece wrócił do Północnej Karoliny po otrzymaniu zgody od lekarzy z Halifax Health Medical Center. Preece na szczęście nie odniósł obrażeń zagrażających jego życiu. Podkreślono, że cały czas był świadomy, przytomny i komunikował się z rodziną i przyjaciółmi.

Do groźnie wyglądającego wypadku doszło w miniony weekend. Preece i jego kolega z zespołu, Chase Briscoe, zderzyli się przy czwartym zakręcie. Auto Preece’a wpadło wówczas w poślizg, przekoziołkowało kilka razy i zatrzymało się dopiero na trawie.

Kierowca opuścił pojazd o własnych siłach. Początkowo zabrano go do centrum medycznego na torze, skąd przewieziono go do Halifax Health.