
Groził w samolocie, że jego dziewczyna ma bombę. Został aresztowany
Mężczyzna z Rhode Island został aresztowany po tym, jak twierdził, że jego dziewczyna miała bombę podczas lotu z Orlando.
Evan Sims został oskarżony o fałszywe wezwanie i groźby dotyczące dotyczące posiadania materiałów wybuchowych w samolocie. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności.
Para zmierzała z Orlando do Providence w stanie Rhode Island. Samolot, którego byli pasażerami, musiał jednak awaryjnie lądować w Jacksonville, po tym jak Sims wdał się w kłótnie ze swoją partnerką, po czym stwierdził, że w jej bagażu znajduje się bomba.
Sims miał narzekać na linie Breeze Airways, o których wcześniej nie słyszał, mówiąc, że „ma nadzieję, że samolot nie spadnie”. Komentował również drzwi awaryjne oraz okna samolotu. Zapytał nawet obsługę o tratwę ratunkową. Partnerka poprosiła go wówczas, by przestał wygłaszać swoje komentarze.
Po tym jak samolot wystartował, Sims miał wstać ze swojego miejsca, krzyknąć, że chce wysiąść i zagrozić, że jego dziewczyna ma bombę. Załoga ogłosiła wówczas stan wyjątkowy i podjęto decyzję o awaryjnym lądowaniu.
Na pokładzie samolotu nie znaleziono żadnych ładunków wybuchowych. Nikt nie został również ranny. Sims został aresztowany, natomiast jego dziewczyna ruszyła w dalszą podróż. Wszyscy pasażerowie, mimo utrudnień, dotarli do miejsca docelowego.
