Podejrzany próbował uciec policjantom wskakując do kanału. Niestety kiepsko pływał

Mężczyzna z Florydy utonął w czasie ucieczki przed policją. Ścigany przez zastępców szeryfa powiatu Palm Beach chciał utrudnić schwytanie go skacząc do kanału. Jego umiejętności pływackie okazały się jednak zbyt ubogie, co skutkowało utonięciem i śmiercią.

Do zdarzenia doszło  w środę, 20 marca, ok. godziny 12:00 w Lake Worth w powiecie Palm Beach na Florydzie.

Jak przekazał oficer prasowy tamtejszego biura szeryfa – w czasie ucieczki przed zastępcami podejrzany wskoczył do kanału Keller, próbując ucieczki wpław. Zignorował polecenia policjantów do powrotu na brzeg. Zaraz potem zniknął pod wodą i już się nie wynurzył.

Szanse na przeżycie uciekiniera zmniejszały się z każdą minutą. Jego ciało wyłowiono z kanału dopiero po czterech godzinach. W poszukiwaniach wykorzystano śmigłowiec, drona oraz łódź straży przybrzeżnej.

Zmarły mężczyzna był poszukiwany za naruszenie przepisów zwolnienia warunkowego podczas odbywania kary za fałszerstwo. Policjanci poszukiwali go także w osobnej sprawie za napad z bronią w ręku, którego miał dopuścić się niedawno.

Nazwisko oraz inne dane zmarłego nie zostały ujawnione, gdyż pierwszeństwo otrzymania informacji o jego śmierci mają krewni.

Red. JŁ