
DeSantis poda rękę przemysłowi konopnemu? Jednocześnie sprzeciwia się legalizacji marihuany
Według czterech źródeł mediów w biurze gubernatora Florydy – choć ten sprzeciwił się poprawce konstytucyjnej, mającej zalegalizować marihuaną w stanie – DeSantis rzuci koło ratunkowego przemysłowi konopnemu w Słonecznym Stanie, wetując projekt ustawy, która reguluje i ogranicza sprzedaż produktów z konopi indyjskich – jak np. Delta 9.
Podpisanie projektu ustawy Senate Bill 1698 oznaczałoby ograniczenie sprzedaży produktów zawierających THC – takich jak Delta 9. Zakazane byłoby ponadto dystrybuowanie, pojawiających się już na rynku, silniejszych kannabinoidów Delta 8 i Delta 10.
Przeciwnicy ustawy twierdzą, że jeśli zostanie uchwalona „zdziesiątkuje przemysł konopny” w Słonecznym Stanie. Oznacza to miliardy strat – także dla budżetu Florydy – oraz bezpowrotną utratę tysięcy miejsc pracy.
Ale według źródeł w biurze gubernatora DeSantisa do podpisania ustawy może nie dojść. Włodarz Florydy ma ponoć plan wykorzystania przemysłu konopnego przeciwko poprawce do konstytucji, która legalizowałaby marihuanę rekreacyjną dla każdego, kto ukończył 21 rok życia.
Dla przeciętnego człowieka przemysł konopny i przemysł marihuany (w tym rekreacyjnej) to to samo. W rzeczywistości jednak są to dwa odrębne gałęzie – co więcej, zaciekle ze sobą rywalizujące.
Zarówno produkty konopne, jak i marihuana, pochodzą z konopi indyjskich. Produkty konopne są wytwarzane z roślin męskich, które mają niższy poziom THC, związku chemicznego w roślinie, który wywołuje euforyczne, psychoaktywne efekty. Marihuana pochodzi natomiast z rośliny żeńskiej i ma znacznie wyższy poziom THC.
Obecnie na Florydzie można legalnie zaopatrzyć się w produkty o wyższym poziomie THC. Od 2016 roku legalnie można zakupić tzw. medyczną marihuanę, ale tylko za zgodą lekarza i w licencjonowanych przychodniach. Dzięki amerykańskiej ustawie Farm Bill 2018 roku natomiast, możliwy jest zakup kannabinoidów Delta-8, -9 i -10, które omijają prawo dzięki luce. Farm Bill spowodowała eksplozję branży konopnej w całych Stanach Zjednoczonych, także na Florydzie.
Legalizacja i uregulowanie marihuany rekreacyjnej oznacza spowolnienie dla rozpędzonej branży, a nawet bankructwa. Szacuje się, że tylko na Florydzie przemysł konopny generuje 10 miliardów dolarów obrotów.
Red. JŁ
