Kobieta przejechała autem swojego chłopaka i niemowlę. Dziecko jest w stanie krytycznym

Kobieta z Lake Wales na Florydzie została aresztowana po potrąceniu autem swojego chłopaka i 16-miesięcznego dziecka. Mężczyzna i niemowlę wylądowali w szpitalu – dziecko było w stanie krytycznym. Kobieta tłumaczyła w rozmowie z policjantami, że myślała, że jej chłopak „zejdzie jej z drogi”.

„Aaliyah Ross dokonała w poniedziałek serii niewiarygodnych, niewyobrażalnych wyborów” – powiedział Grady Judd, szeryf powiatu Polk.

27-latka wdała się tego dnia w kłótnię ze swoim chłopakiem o imieniu Devon. Konflikt wyeskalował do śmiertelnie niebezpiecznego poziomu, kiedy mężczyzna rzucił pustakiem budowalnym w Toyotę Corollę, należącą do Ross.

Rozwścieczona kobieta wsiadła do auta, a następnie gwałtownie ruszyła, potrącając Devona oraz znajdujące się z nim dziecko w wieku 16 miesięcy. Zarówno mężczyzna, jak i niemowlę, zostali mocno poturbowani.

Devon sam udał się do szpitala, a o odwiezienie dziecka poprosił Ross. Ta odmówiła stwierdzając, że zostawi malucha w domu. Niemowlę otrzymało pomoc dopiero wtedy, kiedy na miejsce wrócił mężczyzna i zabrał je do szpitala.

Lekarze ocenili stan malca jako krytyczny – ma m.in. zapadnięte płuco i złamany obojczyk.

W momencie incydentu w aucie Ross przebywało jeszcze dwoje innych dzieci. Po aresztowaniu kobiety trafiły pod opiekę odpowiednich służb.

Red. JŁ