
Niektórzy mieszkańcy Florydy mają dość. Po huraganie sprzedają domy nawet bez napraw
Po tegorocznej serii niszczycielskich huraganów wielu mieszkańców Florydy ma dość. Część z nich zamierza podjąć radykalne kroki, spakować resztę dobytku i przeprowadzić się gdzieś, gdzie nie występują tak ekstremalne zjawiska pogodowe.
Jody Hameroff z St. Petersburg, której dom uległ uszkodzeniu w czasie huraganu Helena, zdecydowała się tam nie wracać. Mówi, że jej rodzina zakontraktowała już nowy dom gdzieś indziej. Podobne plany ma jej sąsiad Chris Beardslee, który – choć zostanie na Florydzie ze względu na pracę – zamierza zaraz po odbudowie sprzedać swój dom.
„Spokój umysłu jest dla mnie ważniejszy niż dalsze ryzyko” – podkreśla mieszkaniec St. Petersburg.
Agentka nieruchomości Eileen Bedinghaus potwierdza wzmożoną aktywność ze strony sprzedawców domów na terenach, prze które przeszły ostatnio huragany. Wiele osób próbuje sprzedać dom jak najszybciej, nawet go nie naprawiając.
Bedinghaus ostrzega jednak przed efektami tego typu „owczego pędu” przewidując, że duża podaż nieruchomości na sprzedaż może obniżać ceny, z kolei rosnąć mogą ceny domów w regionach Florydy, gdzie istnieje mniejsze ryzyko powodziowe i aktywność huraganów – a gdzie część mieszkańców Słonecznego Stanu zamierza się teraz przeprowadzić.
Red. JŁ
