Matka 13-latki próbowała skonfrontować się z domniemanym pedofilem. Przyniósł ze sobą broń

Matka 13-latki z Jacksonville na Florydzie przyłapała 18-latka na gorącym uczynku, kiedy wysłał do jej córki „niewłaściwe wiadomości”. Kobieta umówiła spotkanie z nastolatkiem, udając swoją nieletnią córkę. Kiedy 18-latek zorientował się, że to fortel, sytuacja wymknęła się spod kontroli. Finalnie młody mężczyzna został dwukrotnie postrzelony przez policjantów.

Kiedy matka 13-latki z Jacksonville zorientowała się, że nieznajomy 18-latek wysyła do jej córki „niewłaściwie wiadomości”, postanowił skonfrontować się z nim osobiście. Umówiła spotkanie, podając się za nieletnią, a następnie spotkała się z Cerrym Banksem – bo tak nazywał się ów nastolatek – przed jedną z restauracji Popeyes, 11 listopada.

Banks był zdziwiony i zdenerwowany całą sytuacją. Okazało się, że jest uzbrojony, kiedy pokazał matce 13-latki pistolet, ukryty za bielizną. Groził jej, że „tej nocy usłyszy strzały i będzie wiedziała o co chodzi”. Kobieta, której towarzyszyli członkowie rodziny, wycofała się razem z nimi do wnętrza Popeyes, gdzie czekali na policję.

W międzyczasie Banks nie uciekł z miejsca zdarzenia, tylko szwędał się wokół lokalu. Po przyjeździe na miejsce funkcjonariuszy 18-latek rzucił się do ucieczki, wyciągając pistolet. To sprowokowało policjantów do użycia broni. Nastolatek został postrzelony dwukrotnie. Próbował dalej uciekać, ale nie dał rady. Finalnie trafił do szpitala, jego stan jest stabilny.

Szeryf z Jacksonville T.K. Waters stwierdził, że rozumie potrzebę rodziców do ochrony swoich dzieci, ale zaapelował, aby takie sprawy pozostawili służbom, gdyż są one – jak ta, która wydarzyła się 11 listopada – nieprzewidywalne.

Red. JŁ