22-latka z Tampy oszczędziła na ozdobach i prezentach 19 tys. dolarów! Zdradziła, jak to robi

Przygotowanie się do Świąt Bożego Narodzenia potrafi być kosztownym przedsięwzięciem, ale nie dla Melanie Diaz z Tampy na Florydzie, która znalazła niezwykły sposób na zaoszczędzenie masy pieniędzy, m.in. na świątecznych dekoracjach. Dotychczasowe oszczędności oszacowała na ok. 19 tys. dolarów!

Kiedy dla większości ludzi jest już po świętach, dla 22-letniej Melanie zaczyna się czas łowów. To właśnie pod koniec grudnia i na początku stycznia sklepy pozbywają się niesprzedanych przedmiotów, ściśle związanych z Bożym Narodzeniem. Nie nadają się one do użytku przez większość roku, a koszty magazynowania najpewniej przewyższyłyby zyski z przetrzymywania ich do następnego sezonu.

Ozdoby, dekoracje i inne świąteczne przedmioty lądują więc w kontenerach na śmieci za sklepami TJ Maxx, Burlington, Michael’s czy Home Goods. Melanie czeka na ten moment z niecierpliwością, bo wie, że warto.

„W okresie świątecznym sklepy wyrzucają mnóstwo dekoracji i przedmiotów związanych z Bożym Narodzeniem. To mój ulubiony czas na dumpster diving” – wyznaje 22-latka. W transporcie przechwyconych dóbr może liczyć na pomoc rodziny.

Co dalej dzieje się z przedmiotami, które znajdzie Melanie? Młoda kobieta podkreśla, że przechowuje je przez następny rok lub rozdaje bliskim, ale nigdy ich nie sprzedaje!

Nie oznacza to bynajmniej, że 22-latka nic na tym nie zyskuje. Czasem trafia na naprawdę wartościowe przedmioty, np. 10 wieńców z Michael’s, każdy wart 300 dolarów, albo choinki o wartości 500 dolarów każda. Melanie twierdzi, że do tej pory wyjęła z przysklepowych kontenerów na śmieci równowartość ok. 19 tys. dolarów.

Przede wszystkim jest to jednak jej wielka pasja. „Najbardziej lubię znajdować choinki i ozdoby. To niesamowite, ile rzeczy można uratować przed wyrzuceniem” – mówi podekscytowana Melanie.

Red. JŁ