Mieszkanka Florydy oszukana na 12 tys. dolarów. Oszust instruował ofiarę… z więzienia

Kobieta z Florydy uwierzyła oszustowi, który wmówił jej, że jest winna wymiarowi sprawiedliwości 12 tys. dolarów za niestawienie się na rozprawę sądową. W obawie o poniesienie konsekwencji ofiara wpłaciła pieniądze do bitomatu, w którym wymieniła gotówkę na kryptowaluty. Te następnie trafiły do portfela oszusta. Byłoby to najzwyklejsze, dość drobne w swojej skali oszustwo, gdyby nie fakt, że oszust był w trakcie odbywania wyroku i działał z więzienia.

28-letni Anthony Sanders odsiadujący wyrok w zakładzie karnym w Georgii, m.in. za uczestnictwo w gangu, nie wyzbył się przestępczych metod zarobku nawet za kratkami. Wykorzystując przemycone do więzienia telefony – przy czym warto podkreślić, że Sanders przeszmuglował je do zakładu karnego za pomocą dronów – dzwonił pod numery potencjalnych ofiar, aż natrafił na kobietę, która uwierzyła w jego zmyśloną historię.

Sanders wmówił jej, że wydano za nią nakaz aresztowania za niestawienie się na rozprawę sądową. Gotowym rozwiązaniem, dzięki któremu nakaz zostałby „anulowany”, miała być wpłata 12 tys. dolarów. 28-latek poinstruował Marlitę Andrews, mieszkankę Sarasoty na Florydzie, aby wymieniła gotówkę na kryptowaluty w bitomacie, przesyłając je na adres jego portfela.

Oszustwo Sandersa finalnie wyszło na jaw, co może przysporzyć osadzonemu wiele dodatkowych lat odsiadki. Prokuratorzy określili 28-latka „poważnym zagrożeniem dla społeczeństwa”, biorąc pod uwagę jego kryminalną przeszłość i kontynuowanie przestępczych zachowań w zakładzie karnym.

Red. JŁ