Donald Trump namaścił następcę gubernatora DeSantisa. „Miałby moje pełne poparcie”

Prezydent Donald Trump ogłosił, że jeżeli Byron Donalds zdecyduje się kandydować na gubernatora Florydy w 2026 roku, poseł do krajowej Izby otrzyma jego „kompletne i całkowite poparcie”. Dodał, że Donalds byłby „wielkim i potężnym gubernatorem” Słonecznego Stanu.

Byron Donalds od dłuższego czasu rozważa start w wyborach. Już wiosną ubiegłego roku w rozmowie z Fox News poseł Izby Reprezentantów USA przyznał, że „nie wyklucza” kandydowania. W ostatnich miesiącach coraz aktywniej buduje zaplecze polityczne, a jego współpracownicy potwierdzili, że prowadzi rozmowy z kluczowymi darczyńcami i liderami Republikanów w stanie.

Donalds wykonał także inny istotny krok, zatrudniając znanego republikańskiego stratega Tony’ego Fabrizio. Fabrizio pracował przy kampaniach Trumpa w 2016 i 2024 roku. Ten ruch może świadczyć o tym, że Donalds traktuje swój start jako niemal pewny.

Sukces jego kampanii będzie zależał od zaplecza finansowego i strategii, ale ostateczną decyzję podejmą wyborcy. W sondażu Uniwersytetu Północnej Florydy jako kolejnego gubernatora Donaldsa wskazało tylko 15 proc. badanych (66 proc. w ogóle go nie kojarzy). Dwa razy więcej – 30 proc. respondentów – uważa, że miejsce Rona DeSantisa zajmie jego żona, Casey.

Red. JŁ