
Nieruchomości na Florydzie zaczynają tanieć. Liczba ofert bije rekord wszechczsów
Rosnąca podaż nieruchomości na sprzedaż na Florydzie może stanowić idealną okazję dla tych, którzy planują kupić w Słonecznym Stanie dom lub mieszkanie na własność. Zgodnie z najnowszym raportem Redfin – styczeń zamknięto z rekordową liczbą 172 209 lokali mieszkalnych, wystawionych na sprzedaż.
Pod koniec stycznia 172 209 lokali mieszkalnych czekało na Florydzie na nowego właściciela. Jest to wartość rekordowa, niezaobserwowana nigdy wcześniej, odkąd prowadzone są statystyki.
Większa dostępność lokali mieszkalnych na sprzedaż sprawia, że pozbywający się ich właściciele muszą konkurować o klienta – m.in. cenami, co z kolei prowadzi do ich spadku.
Prosta ekonomia nie musi zadziałać w tym wypadku podręcznikowo, ale to jeszcze lepsza wiadomość dla kupujących. Za rosnącą podażą nie idzie popyt, a to oznacza, że ceny nieruchomości muszą zacząć spadać. W niektórych regionach Florydy już się tak stało.
Według Redfin – w styczniu liczba podpisanych umów kupna nieruchomości mieszkalnych spadła rok do roku o 9,3 proc. Największy wzrost liczby ofert odnotowano w ośmiu obszarach metropolitalnych, w tym w Cape Coral, Deltona-Daytona Beach, Homosassa Springs i Sarasota.
Przegrzany rynek nieruchomości na Florydzie, gdzie przez ostatnie lata przybyło kilkaset tysięcy nowych mieszkańców, zdaje się więc powoli ochładzać. Zdaniem ekspertów Redfin rynek wreszcie stanął po stronie konsumenta, ale ze stratą dla tych, którzy liczyli na wzrost wartości swoich domów i mieszkań.
Red. JŁ
