
Floryda. Płaca minimalna zmierza do $15/h. Ustawa przewiduje furtkę, która pozwoli zatrudniać za mniej
W tym roku płaca minimalna na Florydzie wzrośnie o kolejnego dolara, mając docelowo osiągnąć poziom 15 dolarów za godzinę dla pracowników, którzy nie otrzymują dodatkowo napiwków. W stanowej legislaturze pojawiła się jednak ustawa, która pozwoli niektórym pracownikom na dobrowolne zrzeczenie się prawa do ustawowej stawki minimalnej.
Zgodnie z zaproponowaną w legislaturze w Tallahassee ustawą SB 676 – pracodawcy mieliby prawo zatrudniać pracowników za wynagrodzenie mniejsze, niż wynosi stanowa płaca minimalna. Projekt senatora stanowego Jonathana Martina zakłada, że pracodawca musiałby uprzednio uzyskać dobrowolną zgodę zatrudnianego.
Zwolennicy projektu i sam pomysłodawca argumentują, że płaca minimalna pozwoliłaby otworzyć wiele nowych miejsc pracy dla nastolatków i studentów, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę zawodową – w ramach staży lub praktyk. Ich zdaniem, rosnące stawki zniechęcają pracodawców do zatrudniania młodych, niedoświadczonych pracowników, gdyż ich praca nie jest warta tyle, ile musieliby za nią zapłacić.
„Z powodu wysokiej płacy minimalnej wielu nastolatków i młodych studentów traci szanse na zdobycie doświadczenia zawodowego, jaką my mieliśmy” – stwierdził sen. Martin.
Konstytucja Florydy wymaga obecnie, aby każdy zatrudniony na podstawie umowy otrzymywał co najmniej ustawową płacę minimalną – z kilkoma wyjątkami. Projekt Martina umożliwiłby zatrudnianie w ramach staży i praktyk za mniej, niż wynosi minimalna stawka godzinowa. Osoby biorące udział w takich programach musiałyby zaznaczyć chęć podjęcia pracy za mniejsze pieniądze w CV lub przez oświadczenie.
Poprawka do projektu ustawy autorstwa Senackiej Komisji Handlu i Turystyki stanowi ponadto, że w przypadku stażystów i praktykantów poniżej 18 r.ż., dodatkowej zgody musieliby udzielić ich rodzice lub prawni opiekunowie.
Red. JŁ
