Wybory uzupełniające na Florydzie. Bastionom GOP grozi upadek

We wtorek, 1 kwietnia, na Florydzie odbywają się wybory uzupełniające do Kongresu. Zwycięzcy zastąpią w krajowe Izbie Reprezentantów ustępujących Matta Gaetza i Mike’a Waltza. Pierwszy z Republikanów był nominowany na nowego prokuratora generalnego USA, ale Senat nie zaakceptował jego nominacji. Drugi – objął stanowisko doradcy prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego.

We wtorek trwają wybory w 1. i 6. okręgu wyborczym Florydy, które mają wyłonić dwóch nowych kongresmenów, mających zastąpić Republikanów Matta Gaetza i Mike’a Waltza. Waltz ustąpił ze stanowiska po nominacji na doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego przy prezydencie USA. Gaetz został nominowany przez Trumpa na nowego prokuratora generalnego USA, ale ostatecznie została nim Pam Bondi. Senat nie zaakceptował kandydatury Gaetza ze względu na toczący się przeciwko niemu proces. Chociaż polityk uzyskał reelekcję w listopadowych wyborach, zdecydował o porzuceniu mandatu.

Oba okręgi są uważane za silne bastiony GOP. Zarówno Gaetz, jak i Waltz, wygrali w nich przewagą kilkudziesięciu punktów procentowych nad demokratycznymi rywalami. Wybory uzupełniające mogą być już jednak bardziej wyrównane, a decydującym czynnikiem może okazać się jakość kampanii poszczególnych kandydatów, o której bardzo często decyduje hojność darczyńców.

W tym wypadku wyborcy Demokratów byli o wiele bardziej skorzy do wsparcia swoich reprezentantów. Do połowy marca Demokrata Josh Weil, startujący w okręgu 6., zebrał ok. 9 mln dolarów, podczas gdy Randy Fine z GOP – zaledwie milion.

W okręgu 1. mierzą się natomiast Republikanin Jimmy Patronis – były szef finansów Florydy – oraz Demokratka Gay Valimont, aktywistka na rzecz zmniejszenia dostępności broni. Tutaj również widoczna jest przepaść w finansowaniu obojga kandydatów. Valimont zebrała prawie trzy razy więcej pieniędzy, niż Patronis. Według danych Federalnej Komisji Wyborczej (FEC) – Demokratkę wsparto kwotą prawie 6,5 mln dolarów, a Patronis zebrał w ramach swojej kampanii tylko 2,1 mln dolarów.

Wybory uzupełniające na Florydzie mogą zadecydować o umocnieniu, bądź osłabieniu kruchej przewagi GOP w Izbie Reprezentantów. Obecnie Demokraci kontrolują tam 213 mandatów, a Republikanie – 218. W Izbie pozostają jeszcze dwa nieobsadzone wakaty po zmarłych politykach Partii Demokratycznej.

Red. JŁ