Mieszkańcy Florydy już odczuwają skutki ceł Trumpa. Podrożeje klimatyzacja i jej serwis

Mieszkańcy Centralnej Florydy odczuwają już skutki wprowadzenia przez prezydenta Donalda Trumpa ceł na niemal cały import do Stanów Zjednoczonych. O kilka do nawet kilkunastu procent wzrosły koszty serwisowania klimatyzatorów. Jest to spowodowane tym, że – wbrew deklaracjom producentów, iż sprzęt został wyprodukowany w USA – większość komponentów tych urządzeń pochodzi z zagranicy.

Jake Silvio – właściciel firmy JMAK Cooling & Heating – poinformował, że koszt naprawy klimatyzacji wzrośnie o nawet 13 proc. po wprowadzeniu ceł przez Donalda Trumpa. Taryfy importowe oznaczają zmiany w globalnym łańcuchu produkcyjnym oraz naturalnie dodatkowe nakłady, ponoszone przez producentów na pokrycie ceł.

„W ostatnich tygodniach otrzymaliśmy e-maile od wszystkich producentów z informacją o podwyżkach. Wszystko poszło w górę – od części po całe jednostki” – powiedział Silvio.

Mogło się wydawać, że cła nie dotkną amerykańskich producentów klimatyzatorów, gdyż duża część z nich produkuje w Stanach Zjednoczonych. „Made in USA” oznacza jednak często tyle, co ostatni etap produkcji tych urządzeń. W rzeczywistości większość komponentów powstaje za granicą, a w USA są one tylko montowane.

Red. JŁ