
Czy Floryda ucierpi w handlowej wojnie światowej?
W ostatnich dniach prezydent Stanów Zjednoczonych zafundował gospodarczy roller coaster nie tylko własnemu krajowi, ale całemu światu, nakładając pakiet wysokich ceł na niemal wszystkie państwa, które eksportują towary do USA. Wczoraj Donald Trump zdecydował jednak o zawieszeniu nowych taryf na wszystkie kraje za wyjątkiem Chin, wobec których cła zostały jeszcze bardziej podwyższone. Jak ma się do tego sytuacja Florydy? Czy Słoneczny Stan odczuje skutki handlowej wojny światowej?
Donald Trump zdecydował w środę o zawieszeniu na 90 dni nowych taryf celnych, które nałożył chwilę wcześniej na większość krajów świata. Wyjątek stanowią Chiny, z których eksportu do USA nie tylko nie zdjęto ceł, ale wręcz je podwyższono. Biały Dom podał w czwartek, że skumulowane bariery celne na towary z ChRL wynoszą obecnie 145 proc. – łącznie z cłami, które obowiązywały wcześniej.
Radykalne działania administracji Donalda Trumpa mają służyć m.in. zmniejszeniu deficytu handlowego USA. W 2024 roku Chiny wyeksportowały do Stanów Zjednoczonych towary o wartości 438 miliardów dolarów. W tym samym okresie Chińczycy importowały z USA o wiele mniej. Eksport do Państwa Środka wyniósł zaledwie 144 miliardy dolarów. Deficyt handlowy USA z Chinami wynosi więc 294 miliardów dolarów.
Mowa jednak o całych Stanach Zjednoczonych, a jak wygląda na tym tle sytuacja Florydy? W ubiegłym roku Słoneczny Stan był 7. największym eksporterem wśród wszystkich stanów USA. Wartość eksportu wyniosła w tamtym roku 72,2 miliarda dolarów. Głównymi produktami eksportowymi Florydy są turbiny gazowe, leki i części lotnicze. Największym odbiorca florydzkich towarów nie są jednak Chiny, tylko Kanada.
Po stronie importu Floryda – podobnie jak całe Stany Zjednoczone – ma bardzo duży deficyt handlowy z zagranicą. W 2024 roku Słoneczny Stan sprowadził towary o wartości 117 mld dolarów. Chiny są jednym z głównym partnerów handlowych Florydy, ale nie najważniejszym. Import z Państwa Środka na półwysep to głównie samochody i maszyny rolnicze oraz części o wartości 1,07 miliarda dolarów.
Biorąc pod uwagę powyższe liczby, wpływ wojny handlowej z Chinami na samą tylko Florydę wydaje się marginalny. Większe spustoszenie stanowej gospodarki mogą wywołać cła odwetowe Kanady, które uderzą w stanowy eksport, a tym samym popyt na rodzime produkty. Należy wziąć jednak pod uwagę fakt, że Słoneczny Stan nie funkcjonuje w próżni, a część towarów zagranicznych przybywa tutaj z innych stanów po zaimportowaniu ich spoza USA, a więc – w taki czy inny sposób – mieszkańcy Florydy będą musieli odczuć negatywne skutki wojny celnej.
Red. JŁ
