
Awionetka rozbiła się w pobliżu I-95 na Florydzie. Zginęły 4 osoby, jedna została ranna
Trzy osoby zginęły a jedna została ranna w katastrofie małego samolotu, który rozbił się w piątek rano na południu Florydy. Cessna 310 runęła na ziemię w pobliżu autostrady I-95 podczas lotu Boca Raton w kierunku Tallahassee.
W katastrofie zginęły trzy osoby znajdujące się na pokładzie Cessny. W zdarzeniu obrażenia odniosła ponadto jedna osoba, która przebywała w samochodzie nieopodal miejsca, w którym spadł samolot.
Według świadków – po zderzeniu z ziemią maszyna błyskawicznie zamieniła się w „kulę ognia”, nie dając jej pasażerom najmniejszych szans na ucieczkę, nawet gdyby przeżyli rozbicie samolotu.
Tragiczne zdarzenie i liczbę ofiar potwierdził burmistrz Boca Raton Scott Singer. To właśnie z lotniska w tym mieście wystartowała Cessna 310. Maszyna kierowała się w stronę Tallahassee.
Wrak samolotu ma zostać przewieziony do Jacksonville, gdzie zostanie poddany szczegółowej analizie przez urzędników Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).
Raport wstępny z dochodzenia NTSB zostanie opublikowany w ciągu 30 dni, a ostateczny raport z przyczyną katastrofy – w ciągu roku lub dwóch.
Red. JŁ
