Więzienie za zbieranie podpisów? Koalicja pozwała Florydę w związku z nowym prawem

Koalicja organizacji pozwała Florydę w związku z podpisaną przez gubernatora ustawą, która ogranicza obywatelską inicjatywę ustawodawczą w zakresie zmian w stanowej konstytucji. Zgodnie z nowymi przepisami osoby, które zbiorą więcej, niż 25 podpisów – nie licząc własnego i członków najbliższej rodziny – mogą zostać oskarżone o przestępstwo, jeżeli nie są wpisane do odpowiedniego rejestru. Skrócone zostały także terminy na oddanie podpisów oraz kary za złożenie ich w niewłaściwym okręgu.

Inicjatorami pozwu są kampania Florida Decides Healthcare (FDH), Southern Poverty Law Center oraz kancelaria prawna Elias Law Group. Powództwo zostało złożone w ubiegłą niedzielę – zaledwie kilka dni po podpisaniu przez gubernatora Rona DeSantisa ustawy HB 1205.

Zgodnie z nowymi przepisami osoby zbierające podpisy pod obywatelską inicjatywa ustawodawczą – tj. propozycją zmiany konstytucji stanowej przez referendum – będą musiały zarejestrować się w specjalnym rejestrze zbieraczy podpisów. Jeśli tego nie zrobią, a zbiorą więcej, niż 25 podpisów – nie licząc własnego i członków najbliższej rodziny – mogą zostać oskarżone o przestępstwo. Ponadto zbierać podpisów nie będą mogły osoby skazane za przestępstwa, cudzoziemcy i nierezydenci Florydy.

Zdaniem powodów przepisy oznaczają wywindowanie kosztów zbiórek podpisów pod obywatelskimi inicjatywami ustawodawczymi o miliony dolarów. Wskazują, że konieczne będzie zatrudnianie prywatnych zbieraczy podpisów, bo wolontariusze będą obawiali się odpowiedzialności karnej.

„Wolontariusze zaczynają się zastanawiać, czy w ogóle mogą pomagać zgodnie z prawem. Społeczności są zdezorientowane. I dokładnie o to chodziło autorom ustawy: wywołać chaos i zniechęcić ludzi, zanim jeszcze się zaangażują” – stwierdził Mitch Emerson, dyrektor wykonawczy FDH.

„Ta ustawa nie służy usprawnieniu procesu inicjatyw obywatelskich. To atak na fundamentalną wolność mieszkańców Florydy do uczestniczenia w demokracji. To cyniczna i tchórzliwa próba polityków z Tallahassee, by wprowadzić ograniczenia – nie po to, by służyć ludziom, lecz by chronić własną władzę” – ocenił Emerson.

Red. JŁ