
DeSantis wieszczy exodus nowojorczyków po wygranej Mamdaniego. „Będę musiał nałożyć podatek wjazdowy”
Zdaniem gubernatora Florydy ewentualna wygrana kandydata Demokratów na burmistrza Nowego Jorku w listopadowych wyborach może wywołać kolejny exodus mieszkańców i firm z Empire State. Poprzednio na odpływie ludności z Nowego Jorku zyskiwała m.in. Floryda. Ron DeSantis stwierdził żartobliwie, że w przypadku sukcesu wyborczego Zohrana Mamdaniego będzie musiał nałożyć na „uciekających” nowojorczyków podatek wjazdowy.
„Przez lata przyjęliśmy [Floryda – red.] wielu ludzi” – powiedział Ron DeSantis Seanowi Hannity’emu z Fox News we wtorek wieczorem. „Myślę, że polityka tego gościa [Zohrana Mamdaniego – red.], od początku do końca, jest prawdopodobnie najbardziej radykalną lewicą, jaką kiedykolwiek widziałem u kandydata głównej partii w dużej jurysdykcji” – dodał gubernator Florydy.
„Mówię wam, myślę, że będę musiał nałożyć podatek wjazdowy lub coś w tym stylu z powodu tego gościa, bo nie wiem, czy będziemy w stanie przyjąć wszystkich, którzy uciekną spod jego kiepskich rządów, jeśli wygra” – stwierdził żartobliwie gubernator Słonecznego Stanu.
33-letni Zohran Mamdani otrzymał we wtorek nominację Partii Demokratycznej przed listopadowymi wyborami na burmistrza Nowego Jorku. Poseł do stanowego Zgromadzenia, który sam siebie określa mianem socjalisty, postuluje m.in.: darmowe studia na CUNY, zamrożenie czynszów w mieszkaniach komunalnych, ograniczenie roli NYPD i zastąpienie miejskiego departamentu nowopowstałą służbą oraz stworzenie sieci miejskich sklepów spożywczych. Mamdani ma zamiar sfinansować swoje reformy „podatkiem od białych dzielnic” – opodatkowaniem zamożniejszych mieszkańców miasta.
„To szalona ekonomia, mówiąca, że będą bardziej opodatkowywać białe dzielnice. Ale on chce też znieść nowojorską policję” – podkreślił DeSantis w wywiadzie. „Nie chce wysyłać organów ścigania do niebezpiecznych rejonów. Chce wysłać pracowników socjalnych” – dodał.
„To coś więcej niż zniszczenia, których doświadczył już Nowy Jork” – uważa gubernator Florydy.
Podsumowując temat DeSantis zapowiedział, że Floryda „zrobi co tylko w jej mocy”, aby ochronić obywateli przed „komunistycznym burmistrzem”. „Nie pozwolimy mu przyjechać i szerzyć lewicowości w wolnym stanie Floryda” – powiedział włodarz Słonecznego Stanu w rozmowie z Seanem Hannitym.
Red. JŁ
