Konsulat Meksyku w Orlando wydał ostrzeżenie przed podróżami na Florydę

Konsulat Meksyku w Orlando wydał dla swoich rodaków ostrzeżenie przed podróżą na Florydę po zatrzymaniu i aresztowaniu dwóch obywateli Meksyku. Ich sprawa – jak twierdzi konsulat – nie została dotąd uczciwie rozpatrzona.

Do zdarzenia doszło na początku lipca, gdy 26-letni Carlos Gonzalez został zatrzymany przez patrol policji za przyciemniane szyby w samochodzie i brak dokumentu rejestracyjnego. Pomimo posiadania przez Meksykanina ważnej wizy turystycznej, policjanci podjęli decyzję o jego aresztowaniu. Wkrótce potem na miejsce przybył jego 30-letni brat Oscar. Mężczyzna przedstawił funkcjonariuszom wymagane dokumenty, ale jego policjanci także aresztowali – mimo że jest mężem obywatelki USA.

Obaj mężczyźni zostali umieszczeni w ośrodku detencyjnym w Everglades – tzw. aligatorowym Alcatraz. Według meksykańskiego konsula w Orlando, Juana Sabinesa, bracia pozostają w areszcie bez wyznaczonej daty rozprawy, a służby nie pozwalają na wizytę adwokatów.

W związku z aresztowaniem Meksykanów konsul wystosował ostrzeżenie przed podróżą na Florydę dla swoich rodaków.

W ostatnim czasie w przestrzeni medialnej pojawiło się wiele doniesień o złych warunkach, jakie mają panować w nowo otwartym ośrodku detencyjnym w Everglades. Osadzeni mówią o całodobowym oświetleniu, przeludnieniu, braku higieny oraz plagach komarów. Niektórzy twierdzą, że przez wiele dni nie mieli dostępu do prysznica ani świeżego powietrza. Władze Florydy stanowczo zaprzeczają tym zarzutom, określając je jako „całkowicie fałszywe”.

Władze Meksyku domagają się natychmiastowego uwolnienia wszystkich swoich obywateli przetrzymywanych w ośrodku. Prezydent Claudia Sheinbaum zapowiedziała analizę możliwego naruszenia praw człowieka i wezwała do deportacji, zamiast kontynuowania aresztu.

„To nie jest właściwy sposób postępowania” – powiedział Sabines. „Ci ludzie chcą wrócić do Meksyku, ale im na to nie pozwala” – dodał.

Red. JŁ