Rynek nieruchomości na Florydzie stoi w miejscu. Sprzedawcy czekają na kupca miesiącami

Rynek mieszkaniowy na Florydzie należy obecnie do „najchłodniejszych” w Stanach Zjednoczonych – wynika z nowego raportu Universal Windows Syracuse na podstawie statystyk Zillow za 2025 rok. Sprzedający lokale czekają średnio ponad trzy i pół miesiąca na sfinalizowanie transakcji. Wolniej niż na Florydzie nieruchomości sprzedają się jedynie w Teksasie i Luizjanie.

Zgodnie z wynikami analizy – właściciele domów na Florydzie otrzymują ofertę zakupu po około 77 dniach, a kolejne 34 dni zajmuje domknięcie transakcji.

„Rynek nieruchomości w całym kraju nadal spowalnia i staje się coraz mniej dostępny, a domy po prostu się nie sprzedają” – stwierdził Dave Charron, prezes Universal Windows Direct of Syracuse. Dodał, że na sytuację wpływają m.in. cła, które podnoszą koszty materiałów budowlanych i wymiany handlowej. Według wyliczeń banku UBS przeciętny dom może być przez to droższy o 7885 dolarów.

Spowolnienie widoczne jest także w dynamice cen. Od stycznia 2025 roku wartość domów na Florydzie wzrosła tylko o 1 proc., podczas gdy średnia krajowa to 8 proc. Największe wzrosty odnotowano w stanach środkowego zachodu – w Michigan ceny domów podskoczyły o 22 proc., a w Ohio o 18 proc. – według Portland Real Estate.

Zdaniem ekspertów, amerykański rynek nieruchomości staje się coraz bardziej zróżnicowany. Podczas gdy regiony takie jak Floryda notują spowolnienie, stany środkowego zachodu zyskują na znaczeniu dzięki relatywnie niższym kosztom zakupu domów.

Red. JŁ