
Fałszywy pielęgniarz przyłapany. Policja zorganizowała inscenizowaną rozmowę o pracę
Pozbawiony uprawnień pielęgniarz aplikował do co najmniej dziesięciu placówek medycznych, aż w końcu kosa trafiła na kamień – mężczyzna został zatrzymany przez policję podczas jednej z rozmów kwalifikacyjnych. Okazało się, że posługiwał się sfałszowanymi dokumentami, które miały potwierdzać kwalifikacje, jakie sam utracił wcześniej dyscyplinarnie.
55-letni Joseph Thomas Kinney został zatrzymany w czwartek przez funkcjonariuszy Biura Szeryfa powiatu Volusia pod zarzutem podszywania się pod zarejestrowanego pielęgniarza oraz wykorzystywania cudzej licencji i danych osobowych przy aplikowaniu o pracę.
Kinney od dłuższego czasu składał zapytania o pracę do wielu szpitali i innych placówek opieki zdrowotnej – co najmniej dziesięciu. W sierpniu menedżer jednego z ośrodków zgłosił na policję podejrzenie posługiwania się przez 55-latka fałszywymi dokumentami.
Śledczy z powiatu Volusia przez kilka tygodni obserwowali Kinneya i sprawdzali, czy rzeczywiście doszło do naruszenia prawa. Ostatecznie policjanci zdecydowali się na przeprowadzenie kontrolowanej rozmowy kwalifikacyjnej, podczas której 55-latek został przyłapany na gorącym uczynku.
W toku dochodzenia ustalono, że Kinney podszywał się pod pielęgniarza, z którym mieszkał wcześniej w Lake Mary niedaleko Orlando. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej w październiku 2024 roku miał posłużyć się m.in. fałszywym prawem jazdy.
Kinney – jak się okazało – posiadał kiedyś własną licencję pielęgniarza. Miał nawet uprawnienia w trzech stanach: Alabamie, Kalifornii i na Florydzie. Odebrano mu je jednak dyscyplinarnie, m.in. za prowadzenie samochodu pod wpływem narkotyków, nieprofesjonalne zachowanie i podawanie fałszywych informacji. Na podstawie podrobionej licencji zatrudniono go dwukrotnie w powiatach Seminole i Orange, ale w obu miejscach nie zdołał przepracować nawet tygodnia.
Red. JŁ
