
Aligatorowe Alcatraz znów może zostać zamknięte. Pół miliarda od Trumpa zwiastuje problemy
Ośrodkowi detencyjnemu w Everglades na Florydzie – znanemu jako „aligatorowe Alcatraz” – grozi ponowne zamknięcie. W piątek Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) potwierdził, że stan otrzymał ponad pół miliarda dolarów zwrotu z kasy federalnej za koszty poniesione przy budowie i eksploatacji ośrodka. Informacja otwiera drogę do ponownego wystosowania przez sąd nakazu przeprowadzenia oceny środowiskowej.
W sierpniu sędzia federalny z Miami orzekł, że tzw. aligatorowe Alcatraz powstało bez uprzedniej kontroli oddziaływania infrastruktury na środowisko, a w konsekwencji nakazał wstrzymanie działania ośrodka detencyjnego. Obiekt otwarto ponownie, gdy po apelacji uznano, że obiekt nie podlega federalnym przepisom środowiskowym, gdyż został wybudowany przez władze stanowe.
„Jeśli federalni pozwani ostatecznie zdecydują się zatwierdzić ten wniosek i zwrócić Florydzie wydatki związane z placówką, mogą najpierw musieć przeprowadzić EIS (environmental impact statement)” – ostrzegł wówczas panel sądu apelacyjnego.
W piątek DHS potwierdził, że Floryda otrzymała zwrot za budowę i utrzymanie aligatorowego Alcatraz ze środków federalnych – łącznie 608 mln dolarów. Zgodnie z orzeczeniem sądu apelacyjnego, wykorzystanie funduszy federalnych może otwierać drogę do zobowiązania władz stanowych do przeprowadzenia EIS.
Według ekologów, którzy zaskarżyli stan w związku z organizacją aresztu dla nielegalnych imigrantów blisko rezerwatu przyrody, komunikat DHS oznacza, że aligatorowe Alcatraz jest projektem federalnym.
„To jest federalny projekt budowany za federalne pieniądze, który zgodnie z prawem federalnym musi przejść pełną ocenę oddziaływania na środowisko. Zrobimy wszystko, aby zatrzymać ten bezprawny, destrukcyjny i marnotrawny skandal” – powiedziała Elise Bennett z Center for Biological Diversity.
Red. JŁ
