
Rolnicy z Florydy pełni obaw o pracowników. ICE płoszy nawet tych, którzy mają legalne wizy
Głośne naloty służb imigracyjnych wymierzone w nielegalnych imigrantów zniechęcają do przyjazdu do USA pracowników na legalnych wizach – twierdzą rolnicy z Florydy. Tamtejszy przemysł owocowo-warzywny polega w trakcie żniw na pracownikach sezonowych z wizami H-2A. „To prawie wszyscy – cała siła robocza, kierowcy traktorów, a nawet niektórzy nadzorcy mają wizy H-2A” – mówi rolnik z Plant City, Lee Wroten.
Producenci owoców i warzyw z Florydy obawiają się psychozy strachu z powodu nalotów federalnych służb imigracyjnych w całym kraju. Nie dlatego, że ich pracownicy są zatrudnieni nielegalnie, ale z powodu lęku nawet tych legalnych pracowników przed aresztowaniem przez Urząd Imigracyjny (ICE).
Wroten twierdzi, że w ostatnim czasie nastąpił spadek zainteresowania przyjazdem na Florydę do pracy sezonowej w ramach programu wizowego H-2A, a pracowników zagranicznych nie da się zastąpić Amerykanami. „To ciężka praca – gorąco, duszno, nieatrakcyjnie – większość Amerykanów nie chce wykonywać takiej pracy” – stwierdził rolnik. „Bez programu H-2A bylibyśmy w naprawdę złej sytuacji” – podkreśla.
W rozmowie z mediami Wroten ujawnił, że w ostatnim czasie kilku jego pracowników zostało zatrzymanych przez ICE, chociaż przebywali w USA legalnie. „Trochę ich to przestraszyło” – powiedział.
Wszechobecny strach potwierdza Chris Ball, prezes firmy másLabor, czyli jednej z największych agencji rekrutujących do rolniczych prac sezonowych w USA. „Pracownicy są nerwowi, bo widzą artykuły w mediach o deportacjach i wzmożonych działaniach ICE” – stwierdził Ball. W związku ze wzmożonymi działaniami służb imigracyjnych másLabor wyposażyło swoich pracowników w aplikację, w której cyfrowo przechowywane są wszystkie dokumenty pobytowe, na wypadek zatrzymania.
Red. JŁ
