Samolot zderzył się z samochodem na autostradzie I-95 w pobliżu Orlando

Jedna osoba została ranna po awaryjnym lądowaniu małego samolotu pasażerskiego na autostradzie I-95 w pobliżu Orlando na Florydzie. Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 8 grudnia, około godz. 5:45 wieczorem na południowych pasach autostrady. W trakcie lądowania awaryjnego samolot uderzył w przejeżdżający tamtędy samochód.

Jak poinformowała Florydzka Policja Autostradowa (FHP) oraz służby ratunkowe powiatu Brevard, na pokładzie maszyny Beechcraft 55 znajdowały się dwie osoby – 27-letni pilot i 27-letni pasażer. Żaden z mężczyzn nie odniósł obrażeń. Samolot uderzył w toyotę camry rocznik 2023, którą prowadziła 57-letnia kobieta. Kierująca została przewieziona do pobliskiego szpitala z niewielkimi obrażeniami.

Zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują uszkodzony samolot stojący w poprzek kilku pasów ruchu. Przednia część maszyny została zniszczona w wyniku zderzenia. Toyota camry doznała poważnych uszkodzeń – tylna i boczne części nadwozia zostały zgniecione w wyniku kolizji.

Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) prowadzi śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy, natomiast FHP bada okoliczności wypadku drogowego. Na razie nie podano, co zmusiło samolot do awaryjnego lądowania.

Z powodu incydentu wystąpiły utrudnienia w ruchu – południowe pasy autostrady I-95 w okolicy 201. mili zostały zamknięte na kilka godzin. Ruch przywrócono przed nocą.

Red. JŁ