
Gubernator Florydy zignorował dekret Trumpa. Zamierza wprowadzić konkretne regulacje AI
Gubernator Florydy zapowiedział, że stan będzie nadal pracował nad wdrożeniem regulacji w obszarze sztucznej inteligencji, pomimo rozporządzenia prezydenta Donalda Trumpa. Trump podpisał wcześniej dekret, który ogranicza prawne regulowanie AI na poziomie władz stanowych.
Podczas wystąpienia na Florida Atlantic University gubernator DeSantis stwierdził, że opracowywane przez stan regulacje sztucznej inteligencji będą „bardzo spójne”. Podkreślił także, że Floryda „ma prawo” regulować AI wedle własnego uznania, czym wprost podważył rozporządzenie prezydenta USA.
Floryda planuje m.in. opracowanie karty praw AI chroniącą konsumentów i mieszkańców Słonecznego Stanu, a zwłaszcza dzieci i młodzież. Wśród proponowanych regulacji znalazły się m.in.: obowiązek informowania użytkowników, gdy mają kontakt z AI, zakaz udzielania porad i prowadzenia terapii przez sztuczną inteligencję oraz zwiększenie kontroli rodziców nad wykorzystaniem tej technologii przez ich dzieci. W stanowej legislaturze trwają także prace nad projektem, zgodnie z którym odmowy w sprawie wniosków o roszczenia do firm ubezpieczeniowych musiałyby być rozpatrywane przez człowieka, a nie masowo przetwarzane przez AI.
To jednak nie wszystko – stan chce także ograniczyć subsydia dla centrów danych obsługujących AI oraz ograniczyć zużycie lokalnych zasobów wody przez wielkie firmy technologiczne – związane również ze sztuczną inteligencją.
Gubernator DeSantis sprzeciwia się także 10-letniemu moratorium Kongresu na stanowe regulacje dotyczące AI. Zdaniem włodarza Florydy prokurator generalna Pam Bondi będzie kwestionować wprowadzane regulacje, ale – jak stwierdził – stan ma „silną pozycję prawną” do obrony swoich przepisów przed rządem federalnym.
Red. JŁ
