Czarna seria w miejscu „gdzie spełniają się marzenia”. Na terenie Disney World zmarło sześć osób

W Walt Disney World doszło do kolejnej z serii tragedii. Na terenie należącym do rozrywkowego giganta doszło do szóstej śmierci. Tym razem było to samobójstwo. Ciało odnaleziono w miniony piątek wieczorem w strefie usługowo-handlowej w mieście Orlando na Florydzie.

Jak przekazało Biuro szeryfa powiatu Orange – zdarzenie jest przedmiotem śledztwa pod kątem prawdopodobnego samobójstwa. Lokalna policja odmawia ujawniania dalszych szczegółów, a Disney World nie komentuje sprawy.

To już szósta śmierć na terenie należącym do Walt Disney World. Seria zdarzeń rozpoczęła się 8 października ubiegłego roku w Anaheim, gdzie kobieta po sześćdziesiątce zasłabła w atrakcji Haunted Mansion i zmarła w szpitalu. 14 października 31-letnia fanka Disneya z Illinois targnęła się na swoje życie w Contemporary Resort. 21 października mężczyzna po sześćdziesiątce zmarł w wyniku nagłego incydent medycznego w Fort Wilderness Resort & Campground. Dwa dni później 28-letni mężczyzna z Los Angeles zmarł po kolejnym samobójstwie, podobnie jak kobieta z Illinois w Contemporary Resort. W kolejnym miesiącu kobieta goszcząca w hotelu Pop Century Resort zmarła po przewiezieniu do szpitala.

W minionym tygodniu doszło ponadto do niebezpiecznego wypadku. Pracownik Disney World został ranny, gdy wskoczył przed 180-kilogramowy głaz-rekwizyt podczas pokazu „Indiana Jones Epic Stunt Spectacular!”, aby chronić widzów. Stopień odniesionych przez mężczyznę obrażeń nie został ujawniony.

Red. JŁ