
Gubernator odsłonił w powiecie Monroe nowy pomnik prezydenta Jamesa Monroe
W ramach obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych gubernator Ron DeSantis odsłonił we florydzkim powiecie Monroe nowy pomnik prezydenta USA Jamesa Monroe’a. Wydarzenie było częścią inicjatywy America 250 Florida, organizującej obchody 250. rocznicy powstania niepodległej Ameryki.
„W uznaniu jego wkładu w rozwój naszego kraju, z dumą odsłoniłem dziś pomnik prezydenta Jamesa Monroe w pobliżu Parku Stanowego Bahia Honda w powiecie Monroe” – powiedział gubernator Ron DeSantis podczas poniedziałkowej uroczystości. „Na Florydzie czcimy historię naszego narodu, czcimy tych, którzy uczynili nasz kraj wspaniałym i staramy się przekazywać ich dziedzictwo obywatelskiej cnoty następnemu pokoleniu” – dodał włodarz Słonecznego Stanu.
Głos zabrał także sekretarz stanu Floryda Cord Byrd, który podkreślił wkład prezydenta Monroe’a w „dostrzeżenie potencjału” Słonecznego Stanu. „I dziś, tak jak za czasów prezydenta Monroe, nasz stan nadal odgrywa ważną rolę w przewodzeniu reszcie kraju. Jesteśmy wolnym stanem Floryda” – powiedział Byrd.
Pomnik Jamesa Monroe’a nie będzie jedynym, który stanie na Florydzie podczas całorocznych obchodów 250-lecia USA. Monumenty mają powstać we wszystkich powiatach, które noszą imiona ojców założycieli Stanów Zjednoczonych – Washington, Jefferson, Madison i Franklin.
James Monroe (1758-1831) był piątym prezydentem Stanów Zjednoczonych (1817-1825) i ostatnim spośród tzw. Ojców Założycieli, którzy sprawowali ten urząd. Zapisał się w historii przede wszystkim ogłoszeniem doktryny Monroe’a, kluczowego filaru amerykańskiej polityki zagranicznej XIX wieku. Okres jego rządów znany jest jako „Era Dobrych Uczuć” – czas względnej jedności narodowej i rozwoju gospodarczego (Encyklopedia Britannica). Monroe był jednym z wysłanników do Madrytu, którzy w 1804 roku negocjowali z Królestwem Hiszpanii w sprawie sporu terytorialnego o granice ówczesnej Florydy jako kolonii hiszpańskiej. Ostatecznie, już za kadencji Monroe’a jako prezydenta USA, Hiszpania zobowiązała się przekazać USA Florydę za kwotę 5 milionów dolarów, które Stany miały wypłacić własnym obywatelom wysuwającym roszczenia wobec władz hiszpańskich.
Red. JŁ
