Wycelował broń w policjanta i pociągnął za cyngiel. Na szczęście broń nie wypaliła

Zastępcy szeryfa z powiatu Charlotte na Florydzie zatrzymali samochód, w którym jechał poszukiwany listem gończym Brian Hewson, podejrzewany m.in. o dokonanie zabójstwa w Pensylwanii oraz włamania we florydzkim powiecie Sarasota. Podczas interwencji mężczyzna wycelował broń w funkcjonariusza i pociągnął za spust, ale pistolet szczęśliwie nie wypalił. Ostatecznie podejrzany został obezwładniony przy użyciu paralizatora.

Do zdarzenia doszło podczas rutynowej kontroli drogowej. Według służb ani kierująca pojazdem Amy Lee, ani Hewson początkowo nie zastosowali się do poleceń opuszczenia samochodu. Opuścili auto dopiero po tym, jak funkcjonariusze zagrozili im zatrzymaniem za utrudnianie czynności.

W trakcie interwencji jeden z zastępców z jednostki STAR sięgnął po taser i ostrzegł przed jego użyciem. Wówczas Hewson wyciągnął broń, wycelował w funkcjonariusza i nacisnął spust. Jak ustalono, broń nie wypaliła, ponieważ w komorze nie znajdował się nabój. Po użyciu paralizatora mężczyzna próbował przeładować pistolet, jednak nie był w stanie go utrzymać.

Prokuratura postawiła Hewsonowi zarzuty: napaści na funkcjonariusza, nielegalnego posiadania broni przez osobę skazaną, handlu skradzioną własnością, posiadania narkotyków oraz stawianie oporu z użyciem przemocy.

Red. JŁ