
Opiekunka żłobka skatowała 3-miesięczne niemowlę przez „problemy osobiste”
LaKayla E. Hamilton, pracownica żłobka na Florydzie, usłyszała dwa zarzuty ciężkiego znęcania się nad dzieckiem po brutalnym pobiciu 3-miesięcznego niemowlęcia. Podczas przesłuchania kobieta ujawniła, że zaatakowała dziecko z powodu „problemów osobistych”.
Funkcjonariusze biura szeryfa powiatu Bay zostali wezwani 13 maja do HCA Florida Gulf Coast Hospital, gdzie trafiło niemowlę z obrażeniami określonymi przez policjantów jako „katastrofalne”. Lekarze stwierdzili u dziecka złamanie czaszki, złamaną nogę, połamane żebra oraz krwawienie do mózgu. Wstępnie ustalono wówczas, że dziecko zostało ranne wcześniej tego samego dnia podczas pobytu w żłobku pod opieką Hamilton.
Kobietę zatrzymano i przesłuchano. Początkowo twardo twierdziła, że nic jej nie wiadomo o ciężkich obrażeniach podopiecznego. Dopiero podczas kolejnego przesłuchania przyznała, że to ona wielokrotnie zaatakowała bezbronne niemowlę.
Hamilton zeznała, że przyszła do pracy „zdenerwowana problemami osobistymi”, a wiadomość tekstowa, którą w pewnym momencie otrzymała, jeszcze bardziej spotęgowała jej złość. Swój gniew wyładowała na niemowlęciu, wielokrotnie rzucając nim o łóżeczko, uderzając o przewijak, ściskając je, potrząsając nim oraz bijąc je zabawkami po głowie – wszystko po to, aby uciszyć jego płacz. Tego samego dnia Hamilton miała ponownie zaatakować niemowlę w podobny sposób. Śledczy przekazali, że podejrzana nie potrafiła określić, ile takich ataków nastąpiło, gdyż – jak sama stwierdziła – była „w furii”.
Dziecko przeżyło mimo poważnych obrażeń. Śledczy podkreślili, że niemowlę zmarłoby, gdyby rodzice nie zgłosili się tak szybko do szpitala.
Red. JŁ
