Lotnisko w Palm Beach już oficjalnie nazwane imieniem Donalda Trumpa

Lotnisko w Palm Beach na Florydzie oficjalnie zmieniło w czwartek nazwę na Międzynarodowy Port Lotniczy im. Donalda J. Trumpa. To pierwszy przypadek w historii Stanów Zjednoczonych, gdy lotnisko nazwano imieniem urzędującego prezydenta.

Nowa nazwa obowiązuje od czwartku, 9 lipca. Władze lotniska poinformowały, że wymiana oznakowania oraz materiałów promocyjnych będzie prowadzona etapami.

Prezydent USA stał się patronem lotniska na mocy ustawy podpisanej w marcu przez gubernatora Florydy Rona DeSantisa.

Port lotniczy znajduje się niedaleko posiadłości Mar-a-Lago w Palm Beach, z której Donald Trump regularnie korzysta podczas pobytów na Florydzie. Willa jest z tego powodu bardzo często nazywana „zimowym Białym Domem”.

Syn prezydenta, Eric Trump, poinformował, że samolot Donalda Trumpa był pierwszą maszyną, która wylądowała na lotnisku już pod nową nazwą.

„Nie ma osoby, która zrobiłaby więcej dla Florydy i naszego kraju, i nikt bardziej nie zasługuje na to niesamowite wyróżnienie” – napisał syn prezydenta USA w poście na X. „Jako syn i ktoś, kto lata z tego lotniska niemal codziennie, na zawsze będę dumny, widząc inicjały >>DJT<< na mojej karcie pokładowej” – dodał.

Zmiana nazwy nie wpłynie na działalność portu. Rozkłady lotów, połączenia, sposób zarządzania oraz własność lotniska pozostają bez zmian. Rebranding ma charakter wyłącznie wizerunkowy. Istotną zmianą będzie natomiast nowy kod lotniska. Dotychczasowy trzyliterowy identyfikator PBI zostanie zastąpiony kodem DJT, który zacznie obowiązywać 18 sierpnia. Do tego czasu pasażerowie powinni nadal korzystać z oznaczenia PBI, choć część systemów rezerwacyjnych rozpoznaje już oba kody.

Całkowity koszt rebrandingu oszacowano na około 5,5 mln dolarów.

Red. JŁ