Haitańczycy z Florydy objęci TPS mogą spać spokojnie… jeszcze przez dwa tygodnie

Rząd federalny przedłużył o dwa tygodnie obowiązywanie programu Tymczasowego Statusu Ochronnego (TPS) dla obywateli Haiti. Środek azylowy, który miał wygasnąć w piątek, będzie obowiązywać do 24 lipca, umożliwiając objętych TPS dalszy legalny pobyt i pracę w Stanach Zjednoczonych na czas trwającego sporu sądowego dotyczącego przyszłości programu.

Miesiąc temu Sąd Najwyższy USA otworzył administracji Donalda Trumpa drogę do zakończenia programu TPS. Do 24 lipca może jednak zapaść kolejny wyrok, tym razem sądu apelacyjnego, który może uchylić orzeczenie SN. Jeśli jednak do tej daty nie zapadnie kolejna, korzystna dla azylantów decyzja, program przestanie obowiązywać.

Prawnicy szacują, że na Florydzie z ochrony w ramach TPS korzysta około 158 tys. obywateli Haiti. Wielu z nich jest zatrudnionych w sektorze ochrony zdrowia, hotelarstwie oraz innych branżach uznawanych za istotne dla funkcjonowania gospodarki.

W związku z planowanym zakończeniem programu organizacje wspierające imigrantów prowadziły w ostatnich dniach kampanię informacyjną oraz działania lobbingowe w Kongresie. Jak poinformowała Gepsie Mettellus z organizacji Sant La, około 20 senatorów podpisało projekt ustawy mającej chronić imigrantów z Haiti przed przymusowym powrotem na Hispaniolę. Zwolennicy inicjatywy oczekują na uzyskanie poparcia co najmniej 60 senatorów.

Haitańczycy zostali po raz pierwszy objęci programem po trzęsieniu ziemi w 2010 r. W rozmowie z mediami wielu z nich twierdzi, że chętnie wróciliby do ojczyzny, ale obawiają się tego ze względu na niestabilność państwa, które pochłonęła w ostatnich latach przemoc gangów.

Haitańczycy mogą być kolejną nacją po m.in. Wenezuelczykach, dla której administracja Trumpa zamknie dostęp do TPS.

Red. JŁ