Krwawy atak aligatora na Florydzie. Kobieta straciła rękę

Kobieta została poważnie ranna po ataku aligatora podczas pływania w rzece Silver w powiecie Marion na Florydzie. Gad wciągnął ją pod wodę, ale przebywający w pobliżu znajdujący się sternik motorówki zdołał ją w porę wydostać z rzeki. Mimo szybkiej reakcji kobieta straciła rękę.

Do ataku doszło w minioną sobotę. Aligator wgryzł się w pływaczkę i wciągnął ją pod wodę. Sternik, który znajdował się w pobliżu, podpłynął i próbował spłoszyć zwierzę, a następnie pomógł kobiecie wydostać się z wody.

Następnego dnia funkcjonariusze Komisji Ryb i Zachowania Dzikiej Przyrody Florydy (FWC) odłowili sprawcę ataku – aligatora mierzącego 9 stóp i 8 cali. Odcinek rzeki został zamknięty do czasu zakończenia działań.

FWC przypomina, że aligatory aktywnie polując przez cały rok, jednak latem ich aktywność jest szczególnie duża. Dodatkowo, według służb trwająca na Florydzie susza ogranicza naturalne terytoria tych gadów, przez co te częściej pojawiają się w kanałach śródlądowych. Jednocześnie FWC podkreśla, że poważne obrażenia powodowane przez aligatory są na Florydzie rzadkością.

Red. JŁ