
PG Florydy wstrząśnięty sprawą więzionych w ciężarówce dzieci. „Będziemy domagali się kary śmierci”
Prokurator generalny Florydy James Uthmeier zapowiedział, że będzie domagał się kary śmierci dla 51-letniej Keishy Monique Epps i jej 37-letniego narzeczonego Tamry Marshona Stewarta. Para jest oskarżona o wieloletnie więzienie i wykorzystywanie seksualne czworga dzieci w kabinie ciągnika siodłowego.
Epps i Stewart zostali zatrzymani 6 sierpnia i oczekują na proces w areszcie powiatu Duval. Ofiarami są dwie dziewczynki i dwóch chłopców w wieku od 5 do 9 lat. Według ustaleń śledczych dzieci mogły przebywać w kabinie ciężarówki przez ponad sześć lat.
Warunki, w jakich miały żyć dzieci, były katastrofalne. Według śledczych w kabinie nie było prysznica ani toalety, a dzieci, aby zaspokoić podstawowe potrzeby fizjologiczne, musiały korzystać z kubków i papierowych toreb. Spały skulone na jednej koi i nie miały możliwości regularnego przebywania na zewnątrz. Przez około pięć lat nie chodziły do szkoły. Miały być niedożywione i pozbawione odpowiedniej opieki medycznej oraz dentystycznej. To jednak był tylko ułamek horroru, jaki przeżywały pod „opieką” Epps i Stewarta.
Stewart miał wielokrotnie gwałcić i molestować nieletnie ofiary oraz je katować. Jedno z dzieci – jak okazało się już po zatrzymaniu pary – cierpi na nieleczoną chorobę weneryczną, którą prawdopodobnie zostało zarażone przez podejrzanego. 37-latek na etapie wczesnego śledztwa przyznał się do trzech napaści na jedną z dziewczynek.
Epps miała wiedzieć o nadużyciach, a mimo to nie reagowała. Kobiecie zarzucono m.in. współudział w wykorzystywaniu dzieci, zaniedbanie oraz niezgłoszenie przestępstwa.
„To jedno z najstraszniejszych śledztw w karierze mojego zespołu. Będziemy dążyć do egzekucji. Jeśli przyjeżdżasz na Florydę i krzywdzisz nasze dzieci, zapłacisz najwyższą cenę” – powiedział Uthmeier.
„Będziemy dążyć do kary śmierci wszelkimi możliwymi sposobami. Będziemy domagać się egzekucji” – powiedział prokurator generalny Florydy James Uthmeier na konferencji prasowej Kissimmee.
„To jedna z najstraszniejszych, o ile nie najstraszniejsza, spraw, z jakimi kiedykolwiek miał do czynienia mój zespół” – ocenił.
Prawo Florydy przewiduje możliwość orzeczenia kary śmierci za napaść seksualną na dziecko poniżej 12. roku życia.
Red. JŁ
