
Gubernator DeSantis i stanowa GOP znów w konflikcie. „Głupota”
Partia Republikańska na Florydzie oficjalnie poparła dwie poprawki do konstytucji stanowej, Poprawkę 1 i Poprawkę 3, które zostaną poddane pod głosowanie 3 listopada. Gubernator Ron DeSantis popiera wyłącznie Poprawkę 3, dotyczącą obniżenia podatku od nieruchomości dla właścicieli domów, a jednocześnie sprzeciwia się Poprawce 1.
Poprawka 1 zakłada zwiększenie maksymalnego poziomu stanowego funduszu stabilizacji budżetowej, zwanego także „funduszem na deszczowy dzień” („rainy day fund”), z 10 do 25 proc. dochodów ogólnych. Zmiana przewiduje także coroczne wpłaty do funduszu w wysokości do 750 mln dolarów, aż do osiągnięcia nowego limitu. Środki mogłyby być wykorzystywane m.in. na pokrycie deficytów, reagowanie na sytuacje kryzysowe i finansowanie krytycznych potrzeb.
Przewodniczący Partii Republikańskiej Florydy Evan Power argumentował, że Poprawka 1 pozwoli stanowi przygotować się na „huragany, sytuacje kryzysowe i spowolnienia gospodarcze bez podnoszenia podatków”. DeSantis ma jednak odmienne stanowisko. Nazwał poprawkę „głupią”, wskazując, że fundusz jest już maksymalnie zapełniony, a stan dysponuje – jak twierdzi – największymi nadwyżkami w swojej historii.
Gubernator uważa, że dodatkowe dochody powinny zostać przeznaczone na obniżki podatków. Wskazał m.in. na możliwość przekazania środków samorządom, aby zrekompensować im utratę dochodów po ewentualnym przyjęciu Poprawki 3, a także na zniesienie opłat za przejazd autostradami. DeSantis szacuje, że rekompensata dochodów z podatku od nieruchomości w 32 wiejskich powiatach kosztowałaby około 200 mln dolarów rocznie. Według niego budżet Florydy wynosi 117 mld dolarów, a nadwyżka sięga 17-18 mld dolarów.
Do przyjęcia każdej z poprawek potrzebne będzie co najmniej 60 proc. głosów.
Red. JŁ
