
Kobieta z Florydy uratowała psa przed atakiem aligatora
74-letnia Suzan Marciano uratowała swojego psa przed aligatorem.
Kobieta spacerowała ze swoim pupilem w pobliżu jeziora w Burt Aaronson Park. Na chwilę zdjęła psu smycz, by ten mógł pobawić się w wodzie. Marciano zauważyła jednak, że w wodzie pojawiła się ciemna smuga. Okazało się, że był to aligator o długości około sześciu stóp.
Gad szybko zaatakował czworonoga i chwycił go w swoje szczęki. Kobieta postanowiła jednak walczyć o życie swojego psa. Wpadła do wody, uderzając przy okazji aligatora oraz rozwierając mu szczęki.
W trakcie incydentu doznała ona rany kłutej wewnątrz dłoni. Przewieziono ją do Baptist Health Urgent Care, gdzie założono jej pięć szwów. Jak poinformowała sama poszkodowana, była w tak dużym szoku, że nie czuła żadnego bólu.
Pies miał kilka ran na brzuchu i udzie. Przeszedł operację i obecnie jest już w dobrym stanie.
Gdy na miejsce ataku dotarli funkcjonariusze FWC, aligatora nie było już w jeziorze.
