Miami Beach straci miliony jeśli sprzedaż alkoholu będzie ograniczona

Prawie 227 milionów dolarów, tyle co roku straci Miami Beach, jeśli bary i kluby zaczną zamykać się o 2 w nocy.

Lokalni urzędnicy chcą ograniczenia sprzedaży alkoholu. Jak podkreślają, ludzie nie znają umiaru i późne imprezy często doprowadzają do morderstw, strzelanin, czy innych aktów przemocy. Wcześniejsze zamknięcie barów i klubów może zagwarantować zmniejszenie przestępczości.

Takie rozwiązanie ma jednak wady, przede wszystkim ekonomiczne. Lokale zarobią mniej, przez co budżet miasta również będzie mniejszy.

Właściciele wielu barów nie chcą zamykać swoich lokali wcześniej. Cały projekt brzmi dla nich jak próba kontroli życia mieszkańców. Część z nich podkreśla również, że przestępczość wcale nie musi się zmniejszyć.