Aligator Archer nie przeżył po byciu „żywym celem” kłusowników. Opiekun gada apeluje do społeczeństwa

Na Florydzie zdechł aligator o imieniu Archer. Archer został wcześniej wykorzystany jako „ruchomy cel”. Ołowiane kule ledwo ominęły mózg gada, nim został zabrany do „sanktuarium aligatorów”. Niestety, finalnie nie udało się go uratować.

Zdjęcia rentgenowskie opublikowane na facebookowym profilu Chrisa Gillette’a pokazują strzałę i kule ołowiane, które o centymetry ominęły mózg Archera. Aligator został ostrzelany jako „ruchomy cel” przez niezidentyfikowanych sprawców.

Gada nie udało się uratować ze względu na spowodowanie przez metalowe pociski obrzęku, a następnie infekcji. Z uwagi na materiał wykonania kulek, organizm aligatora doznał także zatrucia ołowiem.

Zwierzę zdechło w „sanktuarium” aligatorów Gillette’a w Bellowing Acres.

„Archer nie odczuwał bólu, nie cierpiał i przeszedł [przez to] komfortowo. Nie jest to wynik, którego bylibyśmy zadowoleni, ale wiedzieliśmy, że jest to bardzo realna możliwość” – napisał Gillette.

Gillette przypomniał także, aby zgłaszać do służb każdy przypadek ranienia lub strzelania do aligatorów, jeśli jest to nielegalne.

Red. JŁ