
Amerykanie opętani polityką. Co piąty zerwał kontakt z przyjacielem przez różnice w poglądach
Poglądy polityczne Amerykanów coraz bardziej niszczycielsko wpływają na relacje międzyludzkie – alarmują naukowcy z Florydy. Według badań z Uniwersytetu Stanowego Florydy przekonania polityczne traktujemy coraz bardziej osobiście, a co najmniej 64 proc. republikanów i demokratów przypisuje im wagę moralną.
Niezależnie od poglądu na daną sprawę, 64 proc. wyborców obu amerykańskich partii uważa, że druga strona jest bardziej nieuczciwa lub niemoralna niż przeciętny Amerykanin.
W USA rośnie polaryzacja, a wraz z nią negatywne nastroje Amerykanów, co do ewentualnego „pojednania” pomiędzy zwaśnionymi stronami sporu. Ponad 2/3 Amerykanów wątpi, że osoby o różnych poglądach politycznych są w stanie dojść do porozumienia. To oczywiście przekłada się na relacje międzyludzkie.
Z badań wynika, że przeszło co czwarty Amerykanin zakończył relację z przyjacielem z powodu różnic światopoglądowych. Co piąty – zerwał wszelkie kontakty z bliską osobą ze względu na odmienne przekonania polityczne.
Naukowcy twierdzą, że najbardziej zradykalizowane i najbardziej bezkompromisowe w kwestiach politycznych są osoby młode, między 18 a 29 rokiem życia. To statystycznie osoby o mniejszej tolerancji politycznej i bardziej skłonne do stosowanie przemocy w związku ze swoimi przekonaniami – choć w tym wypadku, jak wskazują badacze, tendencja do przemocy występuje we wszystkich grupach wiekowych.
Jeden z autorów wskazuje, że mniej skłonne do nietolerancyjnych zachowań są paradoksalnie osoby bardziej świadome politycznie i „obywatelsko” – znające mechanizmy, którymi rządzi się polityka.
Red. JŁ
