Barman z Florydy wyzwał klienta na „solo”. Gdy zaczął przegrywać, sięgnął po nóż

Barman z Florydy został oskarżony o usiłowanie zabójstwa klienta w czasie kłótni o nieuregulowany rachunek. Mężczyzna miał policzyć klientowi za drinki, których ten nie zamawiał, co zapoczątkowało słowną awanturę pełną bardzo osobistych wyzwisk, a skończyło się bójką i użyciem noża.

Do zdarzenia doszło w lokalu Grumpy’s Underground Bar w Orlando w minioną niedzielę. Zgodnie z treścią nakazu aresztowania – 30-letni barman Jason Wilfredo Rosario miał 10 razy dźgnąć klienta baru w czasie bójki, do której doszło przed lokalem.

Krwawą jatkę miał zapoczątkować spór o rachunek, w ramach którego Rosario rzekomo naliczył klientowi opłatę za drinki, których ten wcześniej nie zamawiał. Z początku doszło tylko do sprzeczki słownej, którą rozładowała menedżer baru, jednak po chwili 30-latek zaproponował klientowi „rozwiązanie sprawy na zewnątrz”.

Przed lokalem doszło już do rękoczynów – Rosario został uderzony w twarz i upadł. Bójka trwała jednak dalej, a rozwścieczony 30-latek nie zamierzał narażać się na porażkę. W trakcie mocowania się z klientem sięgnął po nóż i zadał oponentowi dziesięć ciosów w plecy i głowę. „Dorwałem go” – miał powiedzieć po zadaniu obrażeń ofierze.

Wszystko działo się tak szybko, że poraniony mężczyzna początkowo nie zdawał sobie sprawy, że został kilkukrotnie dźgnięty nożem. W końcu jednak polała się krew. Służby zawiadomiła kobieta będąca świadkiem zdarzenia.

Rosario trafił do aresztu bez możliwości wyjścia za kaucją. Szefowa 30-latka wskazała go jako głównego agresora.

Red. JŁ