Dlaczego na Florydzie padał śnieg, a w Karolinie Płn. już nie? Meteorolog wyjaśnia

W ostatnich dniach region Panhandle na północnej Florydzie nawiedził śnieg. To wydarzenie bardzo rzadkie i nietypowe, zwłaszcza, że znacznie bardziej na północ – w części Karoliny Północnej – w tym samym czasie padał tylko deszcz. Meteorolog jednej z lokalnych stacji radiowych wyjaśnił, dlaczego tak się dzieje.

Dlaczego w Penascoli na Florydzie i Macon w Georgii spadło więcej śniegu niż w Clinton w Karolinie Północnej? Meteorolog WRAL Chris Michaels wyjaśnia, że źródłem śniegu w Georgii i na Florydzie w ubiegły weekend był zakotwiczony nad Teksasem niż baryczny.

„Na półkuli północnej powietrze wokół wyżu porusza się zgodnie z ruchem wskazówek zegara. W efekcie zimne powietrze przy powierzchni ziemi zostało zablokowane lub opóźnione przez góry Appalachy” – wyjaśnia ekspert.

To właśnie góry miały spowodować, że zimne powietrze ominęło regiony położone bardziej na północ, a potem dotarły „naokoło” do górnych części Słonecznego Stanu, który – przynajmniej w małej części – stał się na chwilę „Śnieżnym Stanem”.

„Tymczasem dalej na południe nic nie blokowało napływu zimnego powietrza. Pomogło też to, że opady wystąpiły przed wschodem słońca – o bardziej sprzyjającej porze dnia dla zimowej pogody na tej szerokości geograficznej” – podkreślił Michaels.

Red. JŁ