
Floryda. Haitańczyk skazany na dożywocie. Poderżnął gardła przypadkowemu małżeństwu
48-latek z Haiti przyznał się w środę do winy („no contest” – bez formalnego przyznania się do popełnieni zarzucanych mu czynów) w sprawie o morderstwo małżeństwa w Daytona Beach w 2022 roku. Mężczyzna poderżnął gardła przypadkowym 48-latkowi i 55-latce, którzy wracali rowerami z wycieczki.
48-letnia Jean Macean – obywatel Haiti – przyznał został skazany w środę na dożywocie bez możliwości zwolnienia warunkowego. Poprzez przyznanie się „no contest” 48-latek uniknął kary śmierci. Prawne przyznanie się „no contest” (z łac. nolo contendere) oznacza, że oskarżony formalnie nie przyznaje się do winy, ale jednocześnie nie kwestionuje zarzutów. Może mieć to znaczenie np. w następujących po skazaniu sprawach cywilnych, gdy pozwanemu trzeba winę ponownie udowodnić.
Macean z zimną krwią zamordował w Daytona Beach dwójkę rowerzystów – małżeństwo, 48-letniego Terry’ego Aultmana i 55-letnią Brendę Aultman. 48-latek napadał na parę, kiedy wracała z wycieczki rowerowej. Początkowo myślano, że małżeństwo padło ofiarą wypadku drogowego, ale potem odkryto rany na szyjach obu małżonków – Macean poderżnął im gardła.
Prokuratura i rodzina domagały się kary śmierci dla 48-latka. Obrona Maceana argumentowała, że mężczyzna nie może trafić do celi śmierci, gdyż jest „niepełnosprawny intelektualnie”.
Macean jest imigrantem z Haiti, ale karę więzienia będzie odbywał w Stanach Zjednoczonych.
Szef policji Daytona Beach, Jakari Young, określił zbrodnię jako jedną z „najbardziej brutalnych i makabrycznych” w swojej karierze.
Red. JŁ
