Floryda na ostatniej prostej do zakazania fluoryzacji w wodociągach

We wtorek Izba Reprezentantów Florydy zatwierdziła ustawę „Florida Farm Bill” (SB 700), która zakazuje dodawania fluoru do wodociągów. Projekt trafi teraz na biurko gubernatora Rona DeSantisa, który zdecyduje o jej ostatecznym wejściu w życie.

Stanowa Izba przyjęła we wtorek ustawę SB 700 stosunkiem głosów 88 do 27. Zgodnie z projektem – zakazana ma być fluoryzacja wody, która dociera do domowych kranów i pryszniców w Słonecznym Stanie. Poza tym ustawa wprowadza również zakaz oznaczania produktów roślinnych jako jaj, drobiu, mięsa lub mleka.

Co ciekawe – w odniesieniu do fluoru – w treści projektu ani razu nie pada słowo „fluor”. Zamiast tego użyto sformułowania „stosowania niektórych dodatków w systemie wodnym”, co obejmuje także ten pierwiastek.

Zdaniem członków Izby, którzy głosowali za ustawą, fluor wcale nie poprawia jakości wody, a dzięki jego usunięciu samorządy zaoszczędzą pieniądze podatników.

Krytycy „Florida Farm Bill” uważają natomiast, że przepisy uderzą w najbiedniejszych, pozbawiając ich kontaktu z fluorem, który jest powszechnie stosowanym w stomatologii mikroelementem, chroniącym zęby.

„Ta ustawa nie szkodzi zamożnym” – powiedział Demokrata Daryl Campbell podczas wtorkowej debaty w Izbie. „Oni nadal będą chodzić do prywatnych dentystów, korzystać z kosztownych zabiegów i prezentować perfekcyjne uśmiechy” – dodał.

Po zatwierdzeniu projektu przez Izbę projekt trafi na biurko Rona DeSantisa, który zdecyduje czy podpisać ustawę, czy ją zawetować. Jeżeli gubernator złoży podpis pod ustawą, Floryda stanie się drugim stanem w USA, który zakaże fluoryzacji wody. W ubiegłym miesiącu dodawania fluoru do wodociągów zakazało Utah.

Red. JŁ