
Floryda. Podejrzany o morderstwo zrobił sobie selfie ze zmasakrowanymi zwłokami
Ciało 52-letniego Oscara Rene Hernandeza Augustina odnaleziono 14 listopada 2024 roku przy polnej drodze w Homestead na Florydzie. Zwłoki były zmasakrowane po kilkudziesięciu ciosach ostrym narzędziem oraz częściowo spalone. Według najnowszych ustaleń śledczych sprawca miał zrobić sobie ponadto „krwawe selfie” z ciałem Hernandeza Augustina tuż po dokonaniu mordu.
31-letni Roiniel Perez został oskarżony o morderstwo II stopnia, kradzież samochodu oraz cały szereg innych przestępstw związanych z zabójstwem 52-letniego Oscara Rene Hernandeza Augustina.
Ciało Hernandeza Augustina znaleziono nieopodal polnej drogi w Homestead na Florydzie. 52-latek zginął w wyniku zadanych mu 49 ciosów nożem. Perez najprawdopodobniej próbował potem ukryć ślady zbrodni, stąd ciało Hernandeza Augustina było częściowo spalone.
Zgodnie z dokumentami sądowymi – po dokonaniu zbrodni Perez miał zrobić sobie ze zwłokami ofiary „krwawe selfie”. Na fotografii widać podobno m.in. zakrwawione ramię sprawcy. Policja ustaliła, że Perez był ostatnią osobą, z którą kontaktował się Hernandez Augustin. Podejrzany zeznał podczas przesłuchania, że poznał ofiarę na portalu dla gejów. Później obaj mężczyźni mieli odbyć stosunek.
31-latek został aresztowany w połowie listopada ubiegłego roku po pościgu policyjnym. Perez próbował uciec funkcjonariuszom, wykorzystując skradzioną Toyotę Corollę Hernandeza Augustina. Po rozbiciu auta ucieczkę kontynuował na piechotę. Ostatecznie policjanci wyciągnęli go spod podwozia przypadkowego samochodu, gdzie Perez próbował się ukryć.
Sędzia odmówił wyznaczenia kaucji dla Pereza, przytaczając ustalenia o „krwawym selfie”. 31-latek nie przyznaje się do winy.
Red. JŁ
