
Floryda próbuje odzyskać część zasiłków dla bezrobotnych
Floryda stara się odzyskać miliardy dolarów z nieuczciwie przyznanych zasiłków dla bezrobotnych.
Chodzi o pieniądze z pierwszych 18 miesięcy pandemii. Tysiące mieszkańców Słonecznego Stanu otrzymały już pisma, wzywające do zwrotu pieniędzy. W przeciwnym wypadku grozi im windykacja.
Nie wiadomo dokładnie ile osób otrzymało za duże kwoty, ani ile z tego udało się już odzyskać. Mogą to być nawet miliardy dolarów. W trakcie pierwszego roku pandemii, nadpłaty wyniosły 788 milionów. Oznacza to, że nawet 40% wypłaconych pieniędzy, nie powinno finalnie trafić do mieszkańców.
Część osób próbuje się jednak odwołać od decyzji stanu, twierdząc, że pieniądze otrzymali jak najbardziej słusznie. Problemem okazuje się jednak kontakt z urzędnikami, który obecnie jest mocno utrudniony. Jak informują eksperci, odwołania mogą trwać miesiącami.
Nadpłaty są wynikiem m.in. chaotycznej reakcji stanu na pandemię. Zapotrzebowanie na zasiłki było tak duże, że internetowy system obsługi bezrobotnych przestał poprawnie funkcjonować. Zatwierdzając wnioski w pośpiechu, urzędnicy nie weryfikowali wszystkich danych, przez co do petentów trafiały zbyt duże kwoty.
